Rewal - Rewal7

Chcąc pokazać nasze polskie wybrzeże znajomym z Danii pomyślałem od razu o naszym wybrzeżu zachodnim. Pamiętam ze swoich dziecięcych wakacji ścianę kościółka w Trzęsaczu i stadninę koni w tej osadzie, urokliwe miasteczka i wioseczki nieopodal, więc postanowiłem zrobić rezerwację. Rozczarowałem się, bo w znajomym domu wczasowym w Trzęsaczu nie było już wolnych miejsc, ale pani recepcjonistka poleciła mi pensjonat w Rewalu. Pensjonat ten, nomen omen
Rewal, okazał się cichym i schludnym ośrodkiem o dobrej kuchni i nawet nie najgorszym standardzie. Moi znajomi też byli oczarowani. Ponieważ lato było w pełni większość czasu spędziliśmy na plaży. Każde z nas spróbowało nawet swych sił na skuterach wodnych, z czego m.in. w okolicy słynie Rewal. Polecam, bo to duża frajda. Oprócz sportów wodnych, piłki na plaży i wylegiwania się bardzo dużo spacerowaliśmy. Znajomi podziwiali klify, które do Rewala zwabiają ich amatorów. Z tarasu widokowego na klifach oglądaliśmy często zachody słońca. Nie omieszkałem też wziąć na przejażdżkę znajomych słynną kolejką wąskotorową w stylu retro. pobyt był urozmaicony, wszyscy wypoczęli, a ja jestem dumny z naszej polskiej ziemi.