Szklarska Poręba - Miłość z turnusu.
Wspaniałą przygodę przeżyłem w Szklarskiej Porębie Górnej. Poznałem tam w czasie urlopu w Bożenie niezwykłą kobietę. Była z Sosnowca, a ja z Dąbrowy Górniczej, więc byliśmy niemal sąsiadami. Spacery na Wysoki Kamień, a potem mimo, że w dół do Szklarskiej Poręby było, to wracaliśmy jeszcze dłużej. To chyba była miłość. Ona wdowa i ja wdowiec, było wszystko super. Szklarska Poręba była naszym rajem. Nawet chcieliśmy sprzedać swoje domy i tutaj uwić swoje nowe gniazdko.
Szklarska Poręba była czymś niezwykłym, metafizycznym. Ona musiała wyjechać dwa dni przed końcem turnusu. Gdy wróciłem do Dąbrowy Górniczej zastałem obrabowaną chałupę. Na stole kartka: Pozdrowienia z Wysokiego Kamienia.
Zobacz również: